środa, 18 lutego 2026

Scenariusz ( Hyun xlov )

 



Jedyne co pamiętasz to ciemność. Tego dnia postanowiłaś razem z chłopakiem i przyjaciółmi wybrać się na małą wycieczkę. Niestety pech chciał, że jakiś pijany debil postanowił w was wjechać. Obudziłaś się w szpitalu. Od razu chciałaś wstać i sprawdzić co z twoim chłopakiem, ale lekarze skutecznie cię przed tym powstrzymywali. Wszyscy mieli grobowe miny łącznie z twoimi przyjaciółmi. Zupełnie nie wiedziałaś o co im chodzi

- Co z nim ? - zapytałaś w końcu, ale odpowiedziała ci cisza - No niech mi ktoś wreszcie powie

Twoi przyjaciele tylko spojrzeli na siebie, ale nic nie powiedzieli

Czułaś, że coś się stało. Coś bardzo niedobrego

- On nie żyje _______ - powiedziała Emma twoja najlepsza przyjaciółka - Przykro mi

- Co? - nie mogłaś uwierzyć w to co właśnie usłyszałaś

Jak to nie żyje?

To jakiś nieśmieszny żart czy co?

- To nie jest śmieszne - powiedziałaś

- Naprawdę tak mi przykro

Nie mogłaś w to uwierzyć

Nie to nie mogła być prawda

- Ale jak to nie żyje? - zapytałaś drżącym głosem

- Zginął na miejscu

Kiedy wreszcie dotarła do ciebie ta informacja nie chciałaś nikogo widzieć nie chciałaś też jeść ani pić. Jakaś część ciebie właśnie umarła razem z nim

Od tego czasu minęło parę miesięcy, ale ty nadal nie mogłaś z tym pogodzić. Zaniedbałaś nawet przyjaźń ze swoją najlepszą przyjaciółką

Bardzo często byłaś na cmentarzu a tam nie mogłaś powstrzymać potoku łez. Nic cię już nie cieszyło

Kompletnie nic

Rodzice zapisywali cię do psychologów, ale to zupełnie nic nie dawało. Chcieli tylko kasy i to tyle

W końcu stwierdziłaś, że to zrobisz

Przechadzałaś się po moście, a pod tobą była rzeka

- Niedługo do ciebie dołączę - powiedziałaś i zaczęłaś się wdrapywać z zamiarem skoczenia, kiedy nagle ktoś cię zatrzymał i ściągnął na ziemie

- Dajcie mi wszyscy święty spokój - wrzasnęłaś z gniewem w głosie

Spojrzałaś z wyrzutem na osobę, która cię ściągnęła na dół

Miałaś problem z stwierdzeniem czy to facet czy dziewczyna, ale w końcu stwierdziłaś, że jednak to facet

- Czemu chciałaś skoczyć?

- Nie twoja sprawa - chciałaś iść, ale cię zatrzymał

- Dajże mi spokój do cholery - wyrwałaś się mu i po prostu sobie poszłaś

Jednakże złapałaś się o tym że zaczynasz coraz częściej o nim myśleć

Tego dnia musiałaś zrobić małe zakupy. Wracając do domu zderzyłaś się z kimś, a twoje zakupy się rozsypały,  a ta sama siadłaś tyłkiem na ziemi

- Uważaj jak chodzić - burknęłaś wstając

- Przepraszam. Nic ci nie jest? Pamiętasz mnie?

- Pamiętam

 - Może w ramach przeprosin dasz się zaprosić na kawę?

- Czy ja wiem 

- Proszę

- No dobrze

Poszliście do restauracji, która serwuje najlepszą kawę w okolicy

Od tego momentu zaczęliście się regularnie spotykać

Twoja przyjaciółka oczywiście to zauważyła

- Dobrze widzieć cię znowu zadowoloną - powiedziała

- Chyba się zakochałam

- Jezu serio? Boże tak się cieszę _______ - przytuliła ci mocno

- Pomóż mi nie wiem co wybrać zielona sukienka czy czerwona?

- Czerwona

Byłaś dzisiaj umówiona z Hyunem więc chciałaś wyglądać wyjątkowo

Byłaś mega zestresowana. Latałaś wte i we wte po całym domu

- ______ uspokój się będzie dobrze naprawdę

Kiedy się spotkaliście dostałaś bukiet kwiatów i zrobiłaś się cała czerwona

Nagle się przewróciłaś i gdyby nie Hyun, który cię uratował przed upadkiem to leżałabyś jak długa

- Eeeee yyyy dzięki - wykrztusiłaś z siebie

- Nie ma sprawy

Kiedy wróciłaś do domu to od razu zadzwoniła do ciebie przyjaciółka z zapytaniem jak było na randce

Zauważyli twoją zmianę

Zaczęłaś się śmiać i więcej wychodzić do ludzi 

Tego dnia Hyun był strasznie zestresowany

- Co jest? - zapytałaś

 - No bo ten ja no ...... - nie dokończył zdania, bo go pocałowałaś

- Tak - powiedziałaś - Zostanę twoją dziewczyną 

- Naprawdę?

- Tak głuptasie - rozczochrałaś mu włosy - Kocham cię 

- Ja ciebie też - pocałował cię po czym mocno przytulił

- Skarbie

- Co jest?

- Za mocno mnie przytulasz udusisz mnie zaraz

- A tak przepraszam to już się nie powtórzy

Uśmiechnęłaś się do niego 

Byłaś taka szczęśliwa, że miałaś ochotę to wykrzyczeć całemu światu 

środa, 1 października 2025

Scenariusz ( Haru xlov )


 
 
 
Zerwałaś z chłopakiem. Zrobił ci największe chamstwo na świecie. Zdradził cię i jakby tego było mało zrobił to z twoją siostrą. Od dawna podejrzewałaś, że na niego leci, ale nigdy nie pomyślałaś, że jest zdolna do czegoś takiego. W głowie ci się nie mieściło jak można było zrobić coś takiego 

- ___________ ja przepraszam. Pojęcia nie mam jak to się stało chyba za dużo wypiliśmy ja naprawdę tego nie chciałam

Nie chciałaś nawet tego słuchać. Spakowałaś rzeczy swojego chłopaka i wyrzuciłaś go z waszego mieszkania

- Wybacz ja naprawdę tego nie chciałam przepraszam

Siostrę również wyrzuciłaś z domu mówiąc, żeby nigdy więcej tu nie przychodziła

Od tego wydarzenia minęło sporo czasu, ale ty i tak uważasz, że wszyscy faceci to świnie i prędzej czy później zrobią coś paskudnego zawsze to wyjdzie

Byłaś na spotkaniu i słyszałaś jak twoja koleżanka znów narzeka na swojego chłopaka

- A na koniec i tak cię zdradzi - powiedziałaś

Niespodziewanie zaczęła płakać

 Przyjaciółka wzięła cię na stronę

- _________ możesz jej tak nie mówić? Trzeba się postarać jej pomóc

- Powiedziałam jej tylko prawdę - wzruszyłaś ramionami

- Ja już z tobą nie wytrzymuję no serio mówię

Tego dnia wieczorem dostałaś smsa od swojej siostry. Chciała się z tobą pogodzić, ale nie miałaś na to najmniejszej ochoty. Kiedy jej nie odpisywałaś stwierdziła, że zadzwoni

- Czego chcesz co? - burknęłaś do słuchawki

- Chciałam tylko z tobą porozmawiać. Minęło sporo czasu pogódźmy się ja już tak nie mogę

Zgodziłaś się z nią spotkać. Po długiej rozmowie stwierdziłaś, że bardzo ci jej mimo wszystko brakuje i się pogodziłyście

- Robię imprezę w następnym tygodniu chcesz wpaść?

- No nie wiem

- No chodź wpadniesz rozerwiesz się trochę będzie fajnie proszę cię

- Nie no dobra wpadnę

- Dziękuję

Lecz kiedy doszłaś do swojego mieszkania zastanawiałaś się czy dobrze zrobiłaś, że jednak powiedziałaś, że przyjdziesz. Masz wrażenie, że coś kombinuję

Przez całą imprezę miałaś wrażenie, że jakiś chłopak cały czas się na ciebie patrzy

Siostra wzięła cię do kuchni bo chciała z tobą porozmawiać

- Co jest?

- Chce ci kogoś przedstawić

- Nie mam ochoty nikogo poznawać naprawdę

Lecz ona cię nawet nie słuchała

- To jest Haru mój przyjaciel

- Miło mi cię poznać - pocałował się w rękę

- Wzajemnie - spaliłaś buraka

 Przez najbliższe tygodnie próbowała was ze sobą spiknąć, ale ty jakoś nie miałaś ochoty na żadne romanse

- No weź proszę cię chce naprawić swoje błędy

- Jest dobrze nie mam ci tego już za złe

W końcu się zgodziłaś na spotkanie bo by ci nie dała spokoju

Haru przyszedł na spotkanie z wielkim bukietem róż. Na jego widok znowu spaliłaś buraka. Poszliście coś zjeść, a potem do Wesołego Miasteczka. Pech chciał, że wzięłaś swoje ulubione szpilki i nogi cię już zaczynały boleć. 

- Chcesz na barana?

- Nie dzięki poradzę sobie

- Na pewno?

- Na pewno dam radę

Weszłaś na ulice i nie zauważyłaś jadącego samochodu. Haru w ostatniej chwili przyciągnął cię do siebie

- Uważaj

- Jasne jasne - oderwałaś się od niego - nic mi nie jest

Jak najdłużej próbowałaś się oprzeć temu uczuciu, które w tobie kiełkowało

- No i jak tam się masz?

- Siostra ja się chyba zakochuje

- No i dobrze czyli w roli swatki odnajduję się znakomicie

- Ale ja nie wiem czy tego chce

Ale przy każdym kolejnym spotkaniu z Haru coraz bardziej się zakochiwałaś i odlatywałaś. Tego dnia był bardzo zdenerwowany i to zauważyłaś

- Co jest? - zapytałam

- Nie nic - zaczął się nerwowo śmiać

- Jeśli chcesz mnie zapytać czy zostanę twoją dziewczyną to odpowiedź brzmi tak zostanę nią

- Naprawdę?

- Tak - pocałowałaś go - Bardzo cię kocham

- Ja ciebie też

Miałaś wrażenie, że teraz wszystko się ułóży 

niedziela, 21 września 2025

;D

Ja tu tylko na chwilę żebyście nie myśleli że ten blog umarł czy coś

W następnym tygodniu walnę takiego fajnego scenariusza hehe

To tyle pozdrawiam ok pa

xlov dla zasięgów bo mam jakąś ostatnio fazę na nich ;D

 

wtorek, 28 stycznia 2025

Rozdział 44

 


 

Dzisiaj widziałam się z Sodam bo dawno się nie widziałyśmy i chciałyśmy trochę poplotkować. Zdecydowałyśmy się, że wybierzemy się na basen. Stwierdziłam, że czemu by nie i tak nie mam nic lepszego dzisiaj do roboty. Po drodze śmieszyło nas dosłownie wszystko opowiadałyśmy sobie jakieś głupie historyjki i co chwilę wybuchałyśmy śmiechem, a ludzie patrzyli na nas jak na jakieś debilki

Na miejscu znalazłyśmy swoje szafki przebrałyśmy się i pobiegłyśmy do wody

Oczywiście się poślizgnęłam i piznęłam jak długa no jak zwykle

- Nic ci nie jest?

- Nie no raczej będę żyć

- Widzisz tą rurę? - pokazała mi - Chodź będzie fajnie

- Tyś chyba zgłupiała nie? Ja chcę jeszcze żyć

- No chodź nie marudź

- Nie ma mowy zapomnij

- No chodź

W końcu się zgodziłam byle mi spokój dała. Przed zjechaniem zaczęły mi się strasznie trząść nogi próbowałam to ukryć no ale i tak mi się trzęsły jak cholera

- Jak się boisz to zawsze możemy zjechać razem - zaproponowała

- Dzięki

Po wpadnięciu do wody zorientowałam się, że nie mam jednej części garderoby a mianowicie góry od stanika. Szukałam, ale go nigdzie nie było

- Sodam

- Co?

- Zgubiłam górę od bikini. Pomożesz mi jej szukać? - miałam już prawie łzy w oczach - Błagam

- Nie ma sprawy - powiedziała i niebawem go znalazłyśmy

Zasłoniła mnie i poszłyśmy do kibelka żebym mogła go założyć

Byłyśmy w saunie, ale po jakiejś minucie stwierdziłyśmy, że wychodzimy bo mamy już dość i jest zdecydowanie za gorąco

Gdy chciałyśmy wyjść okazało się, że ktoś zakosił nam klucze od szafki

Niedaleko nas była jakaś grupka chłopaków, którzy się strasznie śmiali. Jak się okazało mieli nasze klucze

- Oddajcie te klucze - powiedziała spokojnie Sodam

- A co ja za to będę miał? - zapytał jeden z nich

- Jak tak bardzo chcesz to możesz dostać prosto w ryj

Już się wyrywała, ale ją powstrzymywałam

- Dajcie spokój po prostu dajcie nam te klucze i rozejdziemy się każdy w swoją stronę

- No dobra dam ci je ale pod jednym warunkiem

- Jakim niby?

- Prześpisz się ze mną

- Że co? Na łeb upadłeś? - Sodam nie wytrzymała

- Inaczej wam nie oddam tych kluczy

- Nigdzie z tobą nie pójdę

- Jeszcze zobaczymy - chwycił mnie za rękę i zaczął mnie ciągnąć. Zaczęłam się drzeć

- Cicho bądź dziwko

Niedaleko szedł jakiś chłopak, który usłyszał moje wrzaski i mnie uratował. Parę minut siedziałam cała roztrzęsiona na ławeczce

- Nic ci nie jest? - chciał się upewnić chłopak - Nic ci nie zrobili?

- Jest okej naprawdę nie musicie się martwić

- Jestem Minwoo, a ty? Nie wyglądasz na Koreankę. Skąd pochodzisz?

- Jestem Ayako. Pochodzę z Japonii

Kiedy się ogarnęłam podziękowałam Minwoo za pomoc i razem z Sodam wyszłyśmy z budynku

- Na pewno wszystko okej?

- Tak wszystko okej - uśmiechnęłam się - Nie martw się nic mi nie jest

- To się cieszę

- Sodam?

- Tak ? - dziewczyna się zatrzymała

- Tylko nie mów Jonghyunowi co się stało. Nie chcę żeby się denerwował

- Jasne

Kiedy wróciłam do domu tata postanowił, że pochodzi po domu

- Tato - zaczęłam - Przecież lekarz mówił, że masz odpoczywać

- Chciałem tylko umyć naczynia

- Ja to zrobię przecież żaden problem

Kiedy to zrobiłam rozległ się dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć

To był Minwoo. Zaraz skąd on wiedział gdzie ja mieszkam? Śledził mnie czy co?

- Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam?

- Przepraszam - podrapał się po głowie - Po prostu za wami szedłem

- A po co jeśli można wiedzieć?

- Chciałem się dowiedzieć czy na pewno wszystko okej

- Tak na pewno możesz już iść

- No dobrze. Jeszcze raz przepraszam

W sumie dziwny typ. Śledzi mnie? O co mu niby chodzi?

Przez parę następnych dni kiedyś z kimś wychodziłam miałam wrażenie, że ktoś za nami idzie. Nie wiedziałam czy to ja wariuje czy serio ktoś mnie śledzi

Cały czas słyszałam jakieś kroki

No i super dorobiłam się stalkera

Jeszcze tylko tego brakowało

piątek, 10 stycznia 2025

Scenariusz ( Felix Stray Kids )

 



Właśnie słuchałaś jak twoja przyjaciółka już nawet nie zliczysz, który raz mówi ci przez telefon, że na imprezie spotkała cudownego chłopaka który jej zdaniem był po prostu idealny

Tobie też to proponowała, ale tak się składało, że ty wolałaś się zająć swoją karierą zawodową niż latać po jakiś tam klubach

- No błagam _______ musisz się rozerwać!

- Nie dziękuję - odpowiedziałaś jej grzecznie - Już ci mówiłam, że mnie to nie interesuje

- Ale czemu? Cały czas tylko pracujesz. Nic się nie stanie jak się zabawisz

- Nie ma mowy nawet

Musiałaś zakończyć rozmowę bo wzywał cię twój szef. Robiliście zamówienie dla dużej firmy więc poprosił cię czy byś nie mogła zostać po godzinach. Zgodziłaś się, bo wiedziałaś jakie to ważne, żeby wszystko było perfekcyjne.

W rezultacie zostałaś w biurze całą noc i nawet nie mogłaś zliczyć ile wypiłaś kaw w tym czasie

Kiedy zobaczyła cię koleżanka aż wrzasnęła

- Nie uważasz że trochę przesadzasz?

- Ale o co ci chodzi? - zapytałaś poirytowana

- Za bardzo się w to angażujesz

Spojrzałaś na nią nie wiedząc o co jej w tym momencie chodziło

- Jesteś młoda nie możesz żyć tylko pracą proszę cię zachowujesz się jak staruszka. Idź do jakiegoś klubu dziewczyno zabaw się zasługujesz na to

- Mówiłam już, że mnie to nie bawi - podniosłaś głos - Praca jest dla mnie bardzo ważna

- Mam wrażenie, że zbyt ważna

Już jej nie słyszałaś bo akurat szłaś do szefa, który jak zwykle pochwalił cię za ciężką pracę i twoje oddanie firmie

Akurat spałaś kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Marudząc pod nosem poszłaś otworzyć

Okazało się, że to twoja przyjaciółka

- Co ty tu robisz? Nie przypominam sobie, żebyśmy były dzisiaj umówione

- Bo nie byłyśmy

- No to powiesz mi co tu robisz? Jestem trochę zajęta

- Postanowiłam zrobić ci niespodziankę

Okazało się, że przyprowadziła też gościa

- Cześć jestem Felix - przywitał się

Niechętnie podałaś mu rękę na przywitanie

Kiedy poszedł do toalety zwróciłaś się do swojej przyjaciółki

- Po coś go tu przyprowadziła?

- Chciał cię poznać

- Ale ja go nie chce poznawać

- No weź nie bądź taka

- No dobra - zgodziłaś się w końcu - Ale za godzinę ma was tu nie być

- Się robi - zasalutowała, a ty przewróciłaś oczami

W końcu po godzinie wyszli i miałaś święty spokój

Następne dni były twojej pracy bardzo

Bez przerwy wydzwaniał do ciebie Felix, który jak się dowiedziałaś dostał numer od twojej przyjaciółki za co miałaś ochotę zamordować własnymi rękami bo nie miałaś czasu na jakieś tam pogaduszki o nie wiadomo czym

Jeszcze jak by tego było mało trafiłaś do lekarza, bo bardzo źle się czułaś 

Olewałaś to, ale w końcu tak się źle poczułaś, że musiałaś tam iść, bo po prostu nie byłaś w stanie pracować

Lekarz cię ochrzanił i wręcz wymusił na ciebie wzięcie zwolnienia lekarskiego

Kiedy zadzwoniłaś do szefa wielokrotnie przepraszałaś, że tak wyszło, ale on zapewniał, że zdrowie jest najważniejsze i przez te parę dni poradzą sobie bez ciebie

Felix chciał się z tobą spotkać więc wysyłał tonę sms-ów z pytaniami, ale ty nie chciałaś. W końcu się zgodziłaś żeby dał ci tylko święty spokój

Tego dnia było bardzo zimno więc naciągnęłaś czapkę na głowę i poszłaś na spotkanie na które nie miałaś nawet najmniejszej ochoty

- Czego chcesz? - burknęłaś nie miło w stronę chłopaka

- Czemu jesteś taka zimna?

Wzruszyłaś ramionami 

- Po prostu nie mam czasu na jakieś pierdoły gadaj szybko o co ci chodzi bo mi zimno i i chce iść do domu

Ten nic nie powiedział i nagle cię pocałował, a ty stanęłaś jak wryta

Z oddali zauważyłaś swoją przyjaciółkę. Dziewczyna zalała się łzami i uciekła

Próbowałaś ją dogonić, ale była strasznie szybka. W końcu ją dogoniłaś

- Czekaj no - chwyciłaś ją za rękę

- Zostaw mnie

- Możesz mnie łaskawie oświecić o co ci chodzi?

- Nie udawaj głupiej

- Słuchaj ja nie jestem wróżką i nie czytam ci w myślach

- On mi się podoba jak mogłaś ! - wykrzyczała to i pobiegła

Przez całe dwa miesiące się do ciebie nie odzywała, ale w końcu zrozumiała, że nie może nikogo zmusić do miłości i się pogodziłyście

Zauważyłaś, że zaczęłaś też czuć coś do Felixa

W pracy nie mogłaś się na niczym skupić i wszystko wypadało ci z rąk

- Co ty zakochana? - zapytała koleżanka

- Chyba tak - odpowiedziałaś

Nagle cię obudziłaś. Powiedziałaś koleżance, żeby powiedziała waszemu szefowi, że wypadło ci coś ważnego, a sama jak strzała wypadłaś z budynku

Chodziłaś wszędzie z nadzieją, że znajdziesz Felixa

Trochę ci to zajęło, ale w końcu go znalazłaś

Wyglądał na przybitego

- Czego chcesz?

- Chcę spróbować

- Naprawdę?

Pokiwałaś głową

- Nie mogę o tobie zapomnieć. Cały czas siedzisz mi w głowie i nie chcesz wyjść

- Ja też o tobie cały czas myślę

Uśmiechnęłaś się i go pocałowałaś

Przeszłaś totalną zmianę. Już nie byłaś marudną dziewczyną i nie żyłaś tylko pracą. Zrozumiałaś, że to nie jest najważniejsze

poniedziałek, 2 września 2024

hejka

Zupełnie nie mam pomysłu na to opowiadanie

Nie wiem zupełnie co dalej : //

Postaram się coś wymyśleć no ale nie wiem

Też mam dość tych upałów bo mam wrażenie, że mój mózg się wtedy przegrzewa ://

Dajcie mi już jesień proszę

Zobaczymy czy te opowiadanie będę dalej pisać czy nie muszę podjąć decyzje





poniedziałek, 2 października 2023

Rozdział 43

 

 

 


 

Z tatą było bardzo źle. Cały czas modliłam się o cud. Ja zaś stałam się nie do życia. Ciągle płakałam i prawie z nikim się nie widywałam. Nawet z Jonghyunem. Cały czas wymyślałam jakieś wymówki

W końcu któregoś dnia Mina napisała mi wiadomość na telefon, że wszyscy jedziemy pod namioty i ona nawet sprzeciwu nie chcę słyszeć

Próbowałam jej napisać, że nie mam ochoty nawet do niej dzwoniłam, ale nie odbierała cholera jedna

Następnego dnia z samego rana była u mnie

- Mina ja nie mam ochoty jechać z wami nad jakieś namioty - jęczałam - No zlituj się

- Nie ma mowy - pokręciła głową - Będziesz tu siedzieć i się zamartwiać. Wiesz co? Szkoda mi Jonghyuna, bo on zupełnie sobie bez ciebie nie radzi i strasznie za tobą tęskni, a ty go bez przerwy zlewasz

- Nie wiedziałam, że aż tak to przeżywacie

- Bo przeżywamy - nagle zaczęła płakać - Musisz się rozerwać. Twój tata jest w dobrych rękach nic mu nie będzie. Nie odcinaj się od wszystkich

Zrobiło mi się mega przykro

- A jeśli umrze tak samo jak Testsu?

- Nie umrze - Mina zaczęła mną potrząsać - Proszę błagam cię spróbuj się dobrze bawić

- No dobrze spróbuję

- Dziękuję

- Spakowana już?

- No prawie

- Dawaj to ci pomogę

 Potem jeszcze trochę pogadałyśmy i Mina musiała pójść do siebie

Całą noc oglądałam filmiki z tatą i tak bardzo chciało mi się płakać, bo miałam wrażenie, że wszystko tracę

Na miejscu nie było lepiej. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Po prostu jak by mnie tam nie było

- Ayako wszystko okej ? - zapytał Jonghyun

- Tak jest okej - powiedziałam - Jestem tylko trochę zmęczona. Pójdę się położyć

- Idź z nią pogadaj

- Już idę

Próbowałam spać gdy ktoś wszedł do namiotu

- Jonghyun to ty?

Pocałował mnie

Nagle przed namiotem pojawił się jakiś cień. Wyglądał jak niedźwiedź. Chciałam wrzasnąć, ale Jonghyun zasłonił mi usta ręką

- Usłyszy nas

Prawie miałam zawał, bo dosłownie jego nos był koło mojej stopy

Musiałam się zbierać w sobie, żeby się nie wydrzeć i nie uciec z tego pieprzonego namiotu

Całą noc nie spałam bo bałam się, że ten niedźwiedź tu wejdzie

W końcu sobie poszedł, a ja nie wytrzymałam i zasnęłam

Kiedy się obudziłam niedźwiedzia już nie było

Usłyszałam jakieś śmiechy na zewnątrz

- No wreszcie już myślałam, żeście tam umarli - zażartowała Mina 

- Słyszeliście jakiś hałas może?

- Jaki hałas? - zdziwiła się Mina - Ja nic nie słyszałam

- Niedźwiedź tu był

- O matko, ale nic wam nie jest nie?

- Jak widać

Postanowiliśmy wybrać się na krótką wycieczkę

Nie minęło pięć minut a Taemin zaczął narzekać, że bolą go nogi

- A mówiłem, że lepiej go by było go zostawić

W pewnym momencie chyba natrafiliśmy na gniazdo wężów, bo spierdzielaliśmy przed nimi jak oparzeni

Nie no niedźwiedzie a teraz węże

Ciekawe co będzie następne?

W końcu byłam w domu

Właśnie się rozpakowywałam kiedy zadzwonił telefon. To był lekarz, który powiedział mi, że mój tata się obudził

Tak bardzo się ucieszyłam, że szybko się rozpakowałam i od razu poleciałam do szpitalu

Kiedy przytulałam tatę poryczałam się jak małe dziecko

No dosłownie

- Myślałam, że cię stracę

Ryczałam tak chyba z dobrą godzinę

Po prostu nie mogłam się uspokoić

Tata co prawda musiał jeszcze trochę poleżeć w szpitalu, bo trzeba było jeszcze zrobić dodatkowe badania, ale tak się cieszyłam, że nic mu nie jest. Miałam nadzieję, że znajdą tego chłopaka który ugodził go nożem

Teraz mój humor znacznie się poprawił i jestem szczęśliwa, że mam takich wspaniałych ludzi wokół siebie 

Po prostu nie mogłam sobie wymarzyć lepszego chłopaka i lepszych przyjaciół

Nadszedł ten dzień w którym tata mógł wrócić do domu

Wyprawiliśmy malutką imprezę z tej okazji