środa, 18 lutego 2026

Scenariusz ( Hyun xlov )

 



Jedyne co pamiętasz to ciemność. Tego dnia postanowiłaś razem z chłopakiem i przyjaciółmi wybrać się na małą wycieczkę. Niestety pech chciał, że jakiś pijany debil postanowił w was wjechać. Obudziłaś się w szpitalu. Od razu chciałaś wstać i sprawdzić co z twoim chłopakiem, ale lekarze skutecznie cię przed tym powstrzymywali. Wszyscy mieli grobowe miny łącznie z twoimi przyjaciółmi. Zupełnie nie wiedziałaś o co im chodzi

- Co z nim ? - zapytałaś w końcu, ale odpowiedziała ci cisza - No niech mi ktoś wreszcie powie

Twoi przyjaciele tylko spojrzeli na siebie, ale nic nie powiedzieli

Czułaś, że coś się stało. Coś bardzo niedobrego

- On nie żyje _______ - powiedziała Emma twoja najlepsza przyjaciółka - Przykro mi

- Co? - nie mogłaś uwierzyć w to co właśnie usłyszałaś

Jak to nie żyje?

To jakiś nieśmieszny żart czy co?

- To nie jest śmieszne - powiedziałaś

- Naprawdę tak mi przykro

Nie mogłaś w to uwierzyć

Nie to nie mogła być prawda

- Ale jak to nie żyje? - zapytałaś drżącym głosem

- Zginął na miejscu

Kiedy wreszcie dotarła do ciebie ta informacja nie chciałaś nikogo widzieć nie chciałaś też jeść ani pić. Jakaś część ciebie właśnie umarła razem z nim

Od tego czasu minęło parę miesięcy, ale ty nadal nie mogłaś z tym pogodzić. Zaniedbałaś nawet przyjaźń ze swoją najlepszą przyjaciółką

Bardzo często byłaś na cmentarzu a tam nie mogłaś powstrzymać potoku łez. Nic cię już nie cieszyło

Kompletnie nic

Rodzice zapisywali cię do psychologów, ale to zupełnie nic nie dawało. Chcieli tylko kasy i to tyle

W końcu stwierdziłaś, że to zrobisz

Przechadzałaś się po moście, a pod tobą była rzeka

- Niedługo do ciebie dołączę - powiedziałaś i zaczęłaś się wdrapywać z zamiarem skoczenia, kiedy nagle ktoś cię zatrzymał i ściągnął na ziemie

- Dajcie mi wszyscy święty spokój - wrzasnęłaś z gniewem w głosie

Spojrzałaś z wyrzutem na osobę, która cię ściągnęła na dół

Miałaś problem z stwierdzeniem czy to facet czy dziewczyna, ale w końcu stwierdziłaś, że jednak to facet

- Czemu chciałaś skoczyć?

- Nie twoja sprawa - chciałaś iść, ale cię zatrzymał

- Dajże mi spokój do cholery - wyrwałaś się mu i po prostu sobie poszłaś

Jednakże złapałaś się o tym że zaczynasz coraz częściej o nim myśleć

Tego dnia musiałaś zrobić małe zakupy. Wracając do domu zderzyłaś się z kimś, a twoje zakupy się rozsypały,  a ta sama siadłaś tyłkiem na ziemi

- Uważaj jak chodzić - burknęłaś wstając

- Przepraszam. Nic ci nie jest? Pamiętasz mnie?

- Pamiętam

 - Może w ramach przeprosin dasz się zaprosić na kawę?

- Czy ja wiem 

- Proszę

- No dobrze

Poszliście do restauracji, która serwuje najlepszą kawę w okolicy

Od tego momentu zaczęliście się regularnie spotykać

Twoja przyjaciółka oczywiście to zauważyła

- Dobrze widzieć cię znowu zadowoloną - powiedziała

- Chyba się zakochałam

- Jezu serio? Boże tak się cieszę _______ - przytuliła ci mocno

- Pomóż mi nie wiem co wybrać zielona sukienka czy czerwona?

- Czerwona

Byłaś dzisiaj umówiona z Hyunem więc chciałaś wyglądać wyjątkowo

Byłaś mega zestresowana. Latałaś wte i we wte po całym domu

- ______ uspokój się będzie dobrze naprawdę

Kiedy się spotkaliście dostałaś bukiet kwiatów i zrobiłaś się cała czerwona

Nagle się przewróciłaś i gdyby nie Hyun, który cię uratował przed upadkiem to leżałabyś jak długa

- Eeeee yyyy dzięki - wykrztusiłaś z siebie

- Nie ma sprawy

Kiedy wróciłaś do domu to od razu zadzwoniła do ciebie przyjaciółka z zapytaniem jak było na randce

Zauważyli twoją zmianę

Zaczęłaś się śmiać i więcej wychodzić do ludzi 

Tego dnia Hyun był strasznie zestresowany

- Co jest? - zapytałaś

 - No bo ten ja no ...... - nie dokończył zdania, bo go pocałowałaś

- Tak - powiedziałaś - Zostanę twoją dziewczyną 

- Naprawdę?

- Tak głuptasie - rozczochrałaś mu włosy - Kocham cię 

- Ja ciebie też - pocałował cię po czym mocno przytulił

- Skarbie

- Co jest?

- Za mocno mnie przytulasz udusisz mnie zaraz

- A tak przepraszam to już się nie powtórzy

Uśmiechnęłaś się do niego 

Byłaś taka szczęśliwa, że miałaś ochotę to wykrzyczeć całemu światu